Wypieki domowe - legalna sprzedaż
   Strona główna   Pomoc Szukaj Galeria Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 14
  Drukuj  
Autor Wątek: Wypieki domowe - legalna sprzedaż  (Przeczytany 198021 razy)
terenia
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 36



WWW
« : Sierpień 19, 2011, 08:32:54 »

Chciałam poznać Wasze opinie na temat braku w naszym prawie aktu prawnego pozwalającego sprzedawać nasze małe tortowe arcydziełka.
Przydażyło mi się coś, co nie jest miłe, ale ja to traktuję jako nowe doświadczenie i bodziec do działania :d
Właścicielka największej chyba w naszym pięknym mieście - piekarni parowej doniosła na mnie do prokuratury o te moje torty. Zrobiła mi prowokację i doniosła.
Podejrzewała mnie o nielegalny proceder więc właściwie w imię prawa miała tak właśnie postąpić. Jak o tym mówię ludziom, to widze, ze społecznie jest to potempiane, ale prawnie na razie jest ok.
W każdym razie od dwóch tygodni chodze po urzędach i sie tłumaczę - tego wymagają procedury urzędowe. Wszystko bedzie dobrze, bo ta pani chyba nie wiedziała, ze ja mam legalnie prowadzoną prosukcje i sprzedaż.
Ale nie w tym rzecz.

Myślę sobie i poszukuję w różnych aktach prawnych takiej możliwości dla wielu domowych cukierników, którzy przy okazji realizacji pasji mogliby bez narażania się na ludzki jad i zawiść zarobić parę groszy.
Okazuje się, że nie ma takiego prawa.
Myślę sobie więc, że może pora to zmienić? Może trzeba przygotować taki dokument pozwalający na produkcję i sprzedaz domowych ciast - w wersji mikro?

Co Wy na to?
Kto z Was podpisałby taki projekt?

ps. po tym donosie to wiecie.... trochę mi się podniosła samoocena 
Zapisane

Pójdę boso
lusia74
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 523



« Odpowiedz #1 : Sierpień 19, 2011, 09:07:02 »

Tereniu gratuluję wyrobów, bo skoro doniesiono na Ciebie to znaczy ,że są pyszne i cudownie wykonane. Widać jesteś bardzo dużą konkurencją. Napewno by się zdało robić to legalnie bez strachu, jak tu już kiedyś dziewczyny pisały w innym wątku co miasto to sanepid  chce co innego. Latania i załatwiania jest dużo, jak ktoś robi dużo tortów to może się opłaci ale jak ja mam czasem tylko 2 na miesiąc to szkoda zachodu. Jeszcze raz gratuluję jakości wypieków Chichot
Zapisane
kataszyna
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 660



« Odpowiedz #2 : Sierpień 19, 2011, 11:51:12 »

tereniu, a na jakich zasadach prowadzisz legalną produkcję i sprzedaż? interesuje mnie to, bo poniekąd każdemu praktycznie może się zdarzyć jakiś donos Smutny  choć jak i tak za wielu tych tortów miesięcznie nie robię, więc mam nadzieję, że urząd skarbowy sie nie przyczepi...
Zapisane
3majsiemaja
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 925



WWW
« Odpowiedz #3 : Sierpień 21, 2011, 12:24:41 »

Tereniu  , ja też podpisuję się pod pytaniem kataszyny, bo z tego , co zrozumiałam, to wynika, że wypiekasz w domu i masz działalność.
Zapisane
Szyszunia
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 369


A gdzie Twoja Szyszunia?:)


« Odpowiedz #4 : Sierpień 22, 2011, 07:01:07 »

tereniu-skoro właścicielka cukiernii na Ciebie donisła to cos w tym na pewno jest:)
co do tematu ja się na to pisze i gdyby podstał taki dokument to bez wachania bym się podpisała pod nim.

swoją drogą temat ten dotyczy każdej każdego z nas,bo robiąc w domu swoje torciki więszkośc z nas otrzymuje za nie od indywidualnych klientów pieniązki którymi później obraca,co rzec by można było legalne nie jest,bo jak to się mówi,,okradamy Państwo z podatku":DD (ale oni nas już nie)więc gdyby trafił się taki złośliwiec jak to spotkałoTerenię to każda z nas dostałaby po..czterech literach.Ja osobiście uważam że kraj w którym mieszkamy tylko z nas grabi zabiera każdy zarobiony cięzko grosz na czym się tylko da zarabia,co tylko można to opodatkowuje i tylko my na tym cierpimy.A fakt że nawet takie nasze ,,domowe dorabianie sobie"nazywają przestępstwem to już szczyt wszystkiego.Nie każdy ma z górki w życiu i musi kombinować jak tylko się da,ale i tego tuta zabraniają.Myślę że każda z nas jest z tego niezadowolona.I nawet poprowadzenie własnej legalnej działalności jest drogie i kosztowne.Ale coś za coś.

Swoją drogą ja właśnie szukam lokalu na rozpoczęcie własnej działalności(Pracownia tortów artystycznych)załatwiam sanepid i sprawy wkładu finansowego,ale nie wpadłam na myśl,że takie nasze domowe wypiekanie można by było poprowadzic w domu??Dlatego dołączam się do pytania moich poprzedniczek-Tereniu napisz nam jak to jest z Twoim biznesem?
Zapisane

W życiu najważniejsze jest,by każdy miał swojego Orzeszka:P
sasanka
Świeży wypiek :)


Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 3


« Odpowiedz #5 : Sierpień 22, 2011, 09:06:58 »

ja myślę że to jest dobry pomysł
Zapisane
confectioner18
Junior Babeczka/Ciacho
**

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 52



« Odpowiedz #6 : Sierpień 23, 2011, 08:19:42 »

Sam miałem taki przypadek, doniosła na mnie nauczycielka ze szkoła która prowadzi w sąsiedniej miejscowości Cukiernią a dokładniej jej córunia. Ja jako uczeń próbując sobie dorobić robiłem torty wśród znajomych pobierając opłaty na składniki etc. skończyło się na jak wyżej pani opisywała lataniu po urzędach i tłumaczeniu się że to wszystko dla rodziny a nie jako zarobek. Zostałem nawet poinformowany że nie pamiętam już dokładnie ale jakąś niską kwotę można zarobić bez opodatkowania ale teraz nie jestem pewien jak to wygląda bo to było 2 lata temu. Sam jestem ciekaw jak to Terenia załatwiła oraz myślę nad otwarciem czegoś podobnego jak Szyszunia, taka mini cukiernią z ciastami i tortami na zamówienia, coś w rodzaju obsługi wesel i innych przyjęć dla lokali które zazwyczaj nie oferują własnego ciasta a te z ciastkarń a mówiąc szczerze każdy wie jak czasami ciasto z "prawdziwej"cukierni wygląda a co gorzej smakuje  
Zapisane

Oby nie było za słodko....
Szyszunia
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 369


A gdzie Twoja Szyszunia?:)


« Odpowiedz #7 : Sierpień 24, 2011, 09:24:43 »

no ja pracuje w cukiernii nie powiem-wyroby sa dobre mało rzeczy robione jest z gotowców,raczej wszystko wykonane jest od podstaw-krem z gotowanego domowym sposobem budyniu,biszkopty wg starych receptur itd,ale pracuje i wiem jak niektóre rzeczy się robi i jaką wagę przykłada się do wykonania ;)to jest produkcja na skale masową tam robi się szybko a duzo,nie ma czasu stanąc i pomyśleć oddzielnie nad każdym plackiem tylko robimy po dwa trzy na raz.takie realia.w domu do każdego torcika przykładam wagę,zwracam uwagę na każdy nawet najmniejszy szczegół na sprawy zwiążane z higieną i ze świeżością składników w pracy chcąc robić to samo nie ma na to czasu bo liczy się ilośc a nie jakośc.nie ja to wymyśliłam ale odgórnie tak zostało to już rozplanowane -dużo i szybko.
Zapisane

W życiu najważniejsze jest,by każdy miał swojego Orzeszka:P
terenia
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 36



WWW
« Odpowiedz #8 : Sierpień 25, 2011, 10:21:33 »

Witam
Może to trochę krzywdzące i zbyt ogólne mówić, że w cukierniach nie ma dobrych wypieków. Są takie cukiernie, które mają bardzo dobre wypieki i naprawdę są takie jak powinny być, ale u nas w okolicy nie ma zbyt wiele takich. Jeśli są, to to są małe cukierneki lokalne bez aspiracji zalania rynku swoimi wyrobami - bo wtedy robi się masówkę wg procedur "TYLKO TROCHĘ odbiegających od tradycyjnych", co w rezultacie daje byle jaki produkt. Ale trzeba robić dużo i tanio, więc to tylko w nikłym procencie udaje się dobrze.
A u mnie zmiany duże.
Nie będę opisywała wszystkiego co i jak, bo moje sprawy sie jeszcze nie zakończyły, więc kiedyś Wam opowiem, ale mogę powiedziec jedno: w domu się nie da produkować i ja nie produkowałam na sprzedaz w domu. Wynajmowałam kuchnię w restauracji. Taki wynajem też musi być pod nadzorem sanepidu, ale to się da zrobić.

Moja dotychczasowa działalność już jest zakończona. Teraz odpoczywam od produkcji i zbieram siły, żeby niedługo znowu zacząć 
Tymczasem mam czas dla moich prywatnych kulinarnych planów 

Bardzo chciałabym, zeby okazało się, że jest sposób na pieczenie w domu, bo w domu jest klimat i nastrój do tworzenia. W wynajętej kuchni tego nie ma, bo goni czas i jest obco, no a do artystycznej pracy konieczny jest nastrój.
Będę grzebać, szukać i działać. Jeśli chciałby mnie ktoś konstruktywnie wesprzeć to ja bardzo proszę o kontakt.
Napisałam do takiej organizacji slowfood. Czekam na odpowiedź.

Jeśli jeszcze chodzi o formalności, to powiem Wam, ze sprawy w Urzędzie Skarbowym można szybko i sprawnie załatwić. Naprawdę nie jest to sprawa straszna.
Jest kilka form opodatkowania. W zależności od tego jak chcemy te nasze torty sprzedawać. Nie wiem, czy przy sprzedazy dla pojedyńczych klientów nie warto opłacac ryczałtu, ale tak sobie tylko kombinuję na przyszłośc.
My byliśmy na vat  - to ma plusy, bo można odliczać wydatki i wystawiać faktury vat, ale są też spore ograniczenia.


Tak więc - ja odpoczywam od pieczenia zarobkowego i zabieram się za papierkologię :d
Będę Was informowała jak mi idzie :d

Zapisane

Pójdę boso
kataszyna
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 660



« Odpowiedz #9 : Sierpień 26, 2011, 11:14:52 »

wiem, że do pewnej kwoty brutto nie obowiązuje ryczałt i nadzór sanepidu. ale jest to chyba około. 200zł miesięcznie
Zapisane
terenia
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 36



WWW
« Odpowiedz #10 : Sierpień 26, 2011, 07:31:16 »

a co to za przepis?
Ja słyszałam w sanepidzie, że jak robię cokolwiek za pieniądze, to muszę już mieć dozór sanepidu, ale ciekawe to, co mówisz. Masz jakiś konkretny przepis na to?
Zapisane

Pójdę boso
kataszyna
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 660



« Odpowiedz #11 : Sierpień 26, 2011, 09:24:26 »

kiedyś dużo o tym szukałam w internecie i na jakiejś stronie wyczytałam, ale teraz nie pamiętam już gdzie. generalnie mama mojego chłopaka pracuje w urzędzie skarbowym i rozmawiałam z nią na ten temat i rzeczywiście do pewnej kwoty żadne podatki nie obowiązuję. ktoś na jakimś forum porównał to do pracy kosmetyczki, która jeździ do klientów, tzw."działalność chałupnicza".

szczegółów nie jestem pewna, tylko tak ogólnie pamiętam, bo to było dawno...
Zapisane
terenia
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 36



WWW
« Odpowiedz #12 : Sierpień 26, 2011, 10:02:57 »

Oj nie wiem, czy to ma zastosowanie przy wypiekach jednak  Co?
Pewnie nie ma
Zapisane

Pójdę boso
werka
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 371



« Odpowiedz #13 : Sierpień 26, 2011, 10:25:42 »

wiem, że do pewnej kwoty brutto nie obowiązuje ryczałt i nadzór sanepidu. ale jest to chyba około. 200zł miesięcznie


Z tego co wiem to nie jest tak do końca, że do pewnej kwoty nie trzeba się rozliczać ze skarbówką. W myśl przepisów trzeba rozliczyć się z każdej zarobionej złotówki, a po prostu ewentualny podatek zapłaci się jeżeli kwota zarobionych pieniędzy przekroczy rocznie ok. 3000zł (co roku ta kwota jest zazwyczaj trochę inna). Czyli według tego jak ktoś będzie chałupniczo robił w domu np. torty, to zarobione w ten sposób pieniądze powinien wykazać w zeznaniu rocznym (np. PIT-37), a od zarobionej sumy będzie zależało czy podatek będzie musiał zapłacić, czy też nie (i czy musi np. przejść na ryczałt, ewentualnie vat). Więc owszem do pewnej sumy podatki nie obowiązują, ale wykazanie tego w zeznaniu rocznym to już inna sprawa. Niestety takie są przepisy, być może jednak co urząd skarbowy to inna interpretacja przepisów i chyba najlepiej, aby samemu dokładnie dopytać się u siebie, niż przez niedopatrzenie narobić sobie kłopotów.

Jednak jeżeli chodzi o sanepid to moim zdaniem nie można tego porównywać do skarbówki, że do pewnej kwoty nie ma nadzoru. Być może np. przy niskiej produkcji wystarczyłaby po prostu książeczka sanepidowska. Tak ma np. mój tata, co prawda nie robi tortów, ale ma pasiekę i w końcu produkuje miód do spożywania ; a że zależało mu aby wszystko było jak najbardziej ok, to dowiadywał się w sanepidzie i weterynarii (bo mamy teraz takie czasy, że ludziom zależy na jakości i chcą wiedzieć czy jest nadzór jakiejś instytucji, zezwolenia itd.). U nas w sanepidzie powiedzieli mu, że wystarczy iż będzie miał książeczkę sanepidowską i tak jest już kilka lat, a jak na razie to nikt z sanepidu nie przyjechał na kontrolę.
Zapisane
terenia
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 36



WWW
« Odpowiedz #14 : Sierpień 26, 2011, 10:42:21 »

Urząd Skarobwy to nie jest problem.
A jeśli chodzi o pasiekę, to pewnie to jest powiązane z MOL czyli Marginalne ograniczone lokalne (czy jakoś tak) z tym, że to dotyczy tylko produkcji rolnej
Zapisane

Pójdę boso
Strony: [1] 2 3 ... 14
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.8 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC