Wypieki domowe - legalna sprzedaż
   Strona główna   Pomoc Szukaj Galeria Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 14
  Drukuj  
Autor Wątek: Wypieki domowe - legalna sprzedaż  (Przeczytany 185198 razy)
kataszyna
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 660



« Odpowiedz #15 : Sierpień 26, 2011, 11:04:55 »

w każdym razie mam nadzieję, że nie będę miała kłopotów
Zapisane
werka
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 371



« Odpowiedz #16 : Sierpień 26, 2011, 11:25:33 »

Tak, masz rację pasieka podlega pod produkcję rolną, ale wedle wymogów sanepidu pomieszczenie w którym jest wirowany miód, rozlewany do słoików itd. musi być wykafelkowane, z bieżącą wodą, używany do tego sprzęt musi posiadać odpowiednie atesty itd. W sumie chyba podobnie jak przy np. cukierniach? I faktycznie mój tata ma tak to zrobione, sanepid na papierach wszystko załatwił ok, że jakby co to jest legalnie, ale już kontroli nie robili (być może dlatego, że to mała miejscowość i każdy o wszystkich wie wszystko )

Nie pamiętam gdzie, ale jakiś czas temu w necie czytałam o sprawie w Łodzi, gdzie kobiety na emeryturze dorabiały sobie pieczeniem ciast w domu dla osiedlowych sklepików; to tam jakaś babka z sanepidu stanowczo twierdziła, że nie można w domu piec na sprzedaż, bo produkcja taka może odbywać się jedynie w miejscu zatwierdzonym i zarejestrowanym przez odpowiedni oddział sanepidu. Więc według tego chyba najlepszym (legalnym) rozwiązaniem byłoby np. wynajmowanie kuchni (ktoś tu na forum pisał, że wynajmował kuchnię  w restauracji; przepraszam, ale nie pamiętam kto to Co?), no chyba, że ktoś ma warunki, aby u siebie wygospodarować takie pomieszczenie, przeznaczone tylko do takiego celu i wtedy z załatwieniem odpowiednich zezwoleń nie powinno być problemu.

Niestety, ale przepisy są przepisami. Ja w sumie mało pieczę na zamówienia (średnio 3-4 zamówienia miesięcznie, ostatnio były to np. ciasta na wesele) i oczywiście jak pewnie zdecydowana większość tutaj piekę w swojej domowej kuchni i nie zgłaszam nic skarbówce Z politowaniem
Nie chcę nikogo straszyć, ale niestety złośliwość i zawiść innych potrafi być okrutna... kiedyś byłam na stażu w skarbówce i wierzcie mi, że nie zliczę ile było różnych donosów... bo ktoś coś tam gdzieś sprzedał, bo sobie dorabia, bo ma samochód za drogi itd.
No cóż miejmy nadzieję, że nas to nie spotka
Zapisane
kataszyna
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 660



« Odpowiedz #17 : Sierpień 27, 2011, 12:24:23 »

terenia pisała o tym wynajmowaniu kuchni.a mnie ciekawi jaki to koszt w przybliżeniu...  Tereniu, może zdradzisz tę informację?   i napisz czy miałaś kłopot z załatwieniem takiej kuchni... będę wdzięczna


w sumie, jeśli chodzi o skarbówkę to obawiam się razej możliwości donosu. to już bardziej prawdopodobne, niż żeby sama skarbówka wyśledziła domowego cukiernika, tak mi sie wydaje...
dlatego zawsze staram sie z najwieksza uwaga przykladac do spraw higieny, np. czystosc blatow i sprzetu, wyparzanie jajek, zwiazane wlosy  (to najwieksza zmora wszystkich kucharek Chichot). wystarczy, ze raz cos zrobi sie na odwal albo nie tak jak ktos chcial i juz skarga gotowa...



ktos tam gdzies na forum pisal,ze zostawia próbki w razie sanepidu.

zaciekawil mnie tez jeden post o tym, ze na niektore sale weselne nie przyjmuje sie tortow bez potwierdzenia ze to z cukiernii. ze niby zabezpieczenie w razie gdyby cos zaszkodzilo. pfff, to juz wieksze prawdopodobienstwo jest ze jakis odgrzewany kotlet stanie w gardle niz ze pieczolowicie przygotowywany weselny tort okaze sie zepsuty Chichot
Zapisane
terenia
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 36



WWW
« Odpowiedz #18 : Sierpień 27, 2011, 08:17:13 »

Tymczasem o wynajmnie nie chcę pisać. Wybaczcie. Napiszę jak moje sprawy się wyjaśnią

Pieczenia w kuchni wobec prawa nic nie usprawiedliwi. Sami urzędnicy nie przyjdą, ale niestety są donosiciele i wtedy to już nie ma zmiłuj.

Mam plan, jak rozwiązać ten mój węzeł, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
Na razie planuję zrobić wszystko zgodnie z obowiązującym prawem - momentami odrealnionym momentami, ale tego sie nie przeskoczy.

Myślę jednak, że jeśli ktoś mądry wziąłby się za to, to cały kraj by zyskał 
Rozszerzenie marginalnej lokalnej i ograniczonej produkcji o ZWYCZAJNYCH śmiertelników nie będących rolnikami, przyczyniłoby się do wzrostu zarejestrowanych podmiotów, które płaciłyby podatki. A tak jest cała rzesza osób piekących okazjonalnie i "po pracy", które tworzą szarą strefę.

Zapisane

Pójdę boso
werka
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 371



« Odpowiedz #19 : Sierpień 29, 2011, 01:50:33 »

Pierwszy raz słyszę o tym, że są sale gdzie trzeba potwierdzać, że tort jest z cukierni... ech chyba niektórzy nie mają co wymyślać Wiem sama po sobie, że robiąc ciasta czy torty w domu robię wszystko aby było zgodne z zasadami higieny, używam tylko świeżych i pewnych produktów, bo wiem, że jak raz coś mi pójdzie nie tak to nikt więcej nie wróci.

A jeżeli chodzi o ewentualne kontrole, czy to ze strony skarbówki czy z sanepidu to (w przypadku osób piekących w domu) są one JEDYNIE w przypadku donosu; bez tego nikt nam nie zajrzy do kuchni.


Myślę jednak, że jeśli ktoś mądry wziąłby się za to, to cały kraj by zyskał 
Rozszerzenie marginalnej lokalnej i ograniczonej produkcji o ZWYCZAJNYCH śmiertelników nie będących rolnikami, przyczyniłoby się do wzrostu zarejestrowanych podmiotów, które płaciłyby podatki. A tak jest cała rzesza osób piekących okazjonalnie i "po pracy", które tworzą szarą strefę.

Zdecydowanie się z tym zgadzam. Sama wolałabym aby w jakiś rozsądny sposób można byłoby zarejestrować takie "domowe pieczenie" i w legalny sposób sprzedawać; co oczywiście łączyłoby się z płaceniem od tego podatku, więc jakby nie patrzeć państwo by na tym skorzystało.
Zapisane
katrina
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 12


« Odpowiedz #20 : Sierpień 30, 2011, 09:32:19 »

witam
terenia- bardzo ciekawy temat poruszyłaś i bardzo ważny dla nas tortujących
każda z nas piecze i w duszy się modli żeby tylko nikt nie doniósł Z politowaniem
a co jeśli tak się stanie? Szok
z tego co gdzieś wyczytałam to nie mamy obowiązku wpuszczać nikogo do domu, chyba że z nakazem alewątpię żeby przy pierwszej wizycie ktoś z takim pismem przyszedł
Zapisane
terenia
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 36



WWW
« Odpowiedz #21 : Wrzesień 01, 2011, 10:06:08 »

no nie trzeba wpuszczać nikogo do domu, ale wystarczy, że ktoś zrobi prowokację, zamówi tort, zapłaci, nie dostanie papierka - doniesie i musisz Ty iść do urzędów się tłumaczyć.
Nawet sprzedaż jednego tortu jest uznawana za produkcję w nieodpowiednich warunkach, a to jest niedozwolone.
Kurde nie mam czasu za tym chodzić, bo mam strasznie dużo rzeczy na głowie, ale czas przed wyborami, to dobry czas na to, zeby coś osiągnąć w ustawach  Smutny
Nie mam czasu no  Smutny
Zapisane

Pójdę boso
Fragles {Kasia}
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 684


OD ANIOŁKA MAM SKRZYDEŁKA A CHARAKTER MAM DIABEŁKA


WWW
« Odpowiedz #22 : Wrzesień 01, 2011, 10:28:13 »

To że się nie wpuści nikogo do domu nie zmieni nic, a nawet większe problemy będą, bo to będzie znaczyło, że masz coś do ukrycia... prawda jest taka, ze z przepisami się nie wygra i jeśli nie ma się papierów na produkcję to zawsze będzie się winnym...a niestety na robienie tortów nawet w domu na sprzedaż w skali makro nikt nie dostanie zezwolenia...do produkcji związanej z żywnością muszą być odpowiednie pomieszczenia i nikogo nie obchodzi, ze robisz jeden czy dwa torty na miesiąc... wprowadzasz swój towar na rynek, więc za to odpowiadasz i musisz dostosować się do warunków takich jak obowiązują każdego kto obraca żywnością. Tego nikt nie przeskoczy i wątpię, aby udało się z tym coś zrobić... UE ma swoje przepisy i każdy kraj musi się do tego stosować.
Zapisane

...JEŚLI WIARA CZYNI CUDA...TRZEBA WIERZYĆ, ŻE SIĘ UDA...
Fragles {Kasia}
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 684


OD ANIOŁKA MAM SKRZYDEŁKA A CHARAKTER MAM DIABEŁKA


WWW
« Odpowiedz #23 : Wrzesień 01, 2011, 10:56:34 »

ups...miało być w skali mikro
Zapisane

...JEŚLI WIARA CZYNI CUDA...TRZEBA WIERZYĆ, ŻE SIĘ UDA...
Gaba
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 31



« Odpowiedz #24 : Wrzesień 23, 2011, 11:18:39 »

Fragles, to nie Unia... jak się trochę zagłębisz to się okazuje, ze w żadnym europejskim państwie nie jest to tak popieprzone.
Ja akurat jestem na gorąco. Dowiadywałam siew sanepidzie co i jak... byłam gotowa przeznaczyć na zorganizowanie sobie tej domowej cukierni pół swojego naprawdę wielkiego domu i wszystkie oszczędności. Po dwóch rozmowach z paniami z sanepidu czuję się jakbym obuchem w głowę zarobiła i ze łzami w oczach stwierdzam, że tego nie da się zrobić Smutny To chore jest. Chciałabym uczciwie zarobić, uczciwie rozliczyć się moim Państwem z zarobionych pieniędzy, a tu Zonk. Nikt nie pozwoli mi uczciwie zarabiać. Smutne okrutnie i bardzo frustrujące.
Tak jak Teresa podpowiada myślałam już o tym aby uderzyć gdzie się da z prośbą o jakieś zmiany w tej kwestii. Nie sądzę, że uda się zalegalizować tzw domowe pieczenie. Z pokorą przyjmuję fakt, że jakies wymogi sanitarne trzeba spełniać. Jako konsument też wolałabym aby jakiś urząd czuwał nad takimi kwestiami, ale niech to nie będą takie bzdury, jak teraz są.
To co? Robimy pikietę na Wiejskiej? Przyniesiemy mini torciki i będziemy rzucać Chichot
Zapisane

"Im więcej posiadamy radości, tym doskonalsi jesteśmy"
- Baruch Spinoza
kataszyna
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 660



« Odpowiedz #25 : Wrzesień 24, 2011, 04:21:14 »

haha, jestem za! Chichot
Zapisane
Fragles {Kasia}
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 684


OD ANIOŁKA MAM SKRZYDEŁKA A CHARAKTER MAM DIABEŁKA


WWW
« Odpowiedz #26 : Wrzesień 24, 2011, 07:07:50 »

Gaba, jestem za...te rzucanie w... bardzo mnie kręci...może wreszcie by się ocknęli i spojrzeli na zwykłych szarych ludzi inaczej niż tylko jak na wyborców gdy łachy potrzebują.
Co do cukierni w domu ogólnie nie wiem jak to jest prawnie ustalone, bo jeszcze się tym nie zajmowałam, chociaż w najbliższym czasie mnie to czeka. Z tego co piszesz wychodzi na to, że co sanepid to inne przepisy, bo ja osobiście znam dwie osoby, które zaadoptowały 1/3 parteru na cukiernię. Część wyrobów pieką sami i część zamawiają. Fakt, są to cukiernie w mniejszych miejscowościach, ale jednak. Zresztą wystarczy pojechać do Krynicy Morskiej czy jakiejś  innej miejscowości nadmorskiej tam takich cukierni jest sporo. Teraz jak będę się widziała z tą znajomą to aż się zapytam "kogo przekupiła", że jej się udało otworzyć cukierenkę:))) Mam nadzieję, że jednak są sposoby na otworzenie swojej kafejko cukierni, bo z tego co widzę jest na to duże zapotrzebowanie. Po nowym roku wybiorę się do sanepidu i zobaczymy co mi powiedzą.
Zapisane

...JEŚLI WIARA CZYNI CUDA...TRZEBA WIERZYĆ, ŻE SIĘ UDA...
Eternit
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 48


WWW
« Odpowiedz #27 : Październik 02, 2011, 05:34:19 »

Niezmiernie się cieszę że poruszono tutaj taki temat, bo akurat jestem na etapie otwierania działalności związanej z produkcją tortów. Ale mój zapał coraz bardziej słabnie ponieważ wcale to nie jest taka prosta droga jakby się wydawało.
Szerze mówiąc to największy problem jest z sanepidem. Książeczka sanepid-owska nie daje nam absolutnie żadnych podstaw do tego, aby prowadzić działalność produkcyjną (nie ma rozgraniczenia niska, czy też produkcja na dużą skalę, produkcja jest produkcją i tyle, wypuszczamy pewien produkt do obrotu, którego produkcja musi spełniać określone warunki).
Niestety po rozmowie z pracownikiem sanepidu jestem kompletnie załamana, Pani oczywiście z łaską odpowiadała na moje pytania, ale z tego co udało mi się od niej dowiedzieć to, że lokal w którym będziemy produkować nasze torciki musi spełniać określone warunki, musi tam być min. pomieszczenie magazynujące, pomieszczenie do dezynfekcji jaj, do obróbki wstępnej i inne. Musi być oczywiście dostęp do bieżącej wody (oczywiście musi być ona przebadana przez sanepid) i odpowiednia wentylacja pomieszczeń.
Najlepiej ponoć rozglądać się za lokalem w którym była prowadzona działalność gastronomiczna lub spożywcza ponieważ te lokale będą wymagały już niewielkiego wkładu finansowego.
Na koniec Pani mi poradziła że najlepiej skontaktować się z osobą która prowadzi np. cukiernie i zapytać jak to wygląda w praktyce bo ona nie ma czasu rozmawiać i że mam się ewentualnie zapoznać z unijnym rozporządzeniem WE 852/2004 no i do tego z naszą krajową usatwą, która reguluje warunki produkcji.
Także zwracam się tutaj z gorącą prośbą do osób, które są szczęśliwcami i prowadzą już swój wymarzony tortowy biznes, aby opisały nam tutaj jak wygląda cała procedura związana z załatwianiem spraw związanych z zatwierdzeniem lokalu przez sanpid i jak musi wyglądać rozmieszczenie pomieszczeń w takim lokalu?
Zapisane
Ariel15
Świeży wypiek :)


Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 3


« Odpowiedz #28 : Październik 30, 2011, 03:20:26 »

Podziwiam wszystkich którzy zajmują się pieczeniem ciast a zwłaszcza TAKICH pieknych tortów!
Zapisane
BoBig
Senior Babeczka/Ciacho
***

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 154


« Odpowiedz #29 : Listopad 05, 2011, 10:18:06 »

Dla ustawodawcy czy produkuje żywność jedna osoba czy duży zakład to nie ma znaczenia.
Wszyscy muszą spełniać określone przepisy i mieć HACCP.
Kilka cytatów z odpowiednich ustaw:
Kto prowadzi działalność gospodarczą w zakresie sprzedaży żywności „na odległość” (sprzedaży wysyłkowej), w tym sprzedaży przez internet, bez zarejestrowania zakładu, podlega karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Kara pozbawienia wolności w wymiarze od 6 miesięcy do 3 lat dotyczy sytuacji gdy to działanie stanowiło stałe źródło dochodów sprawcy lub dotyczyło środków spożywczych o znacznej wartości.

 Karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 podlega ten kto:

      wprowadza ją do obrotu bez uzyskania zezwolenia, ........

I jeszcze informacja o karach.

 Wprowadzono możliwość kar pieniężnych w wysokości do trzydziestokrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedzający (ok. 80 000 zł) w przypadku:

      rozpoczęcia działalności gospodarczej z zakresu produkcji lub obrotu żywnością bez zarejestrowania zakładu lub bez uzyskania decyzji o zatwierdzeniu zakładu lub niezgodnie z decyzją o zatwierdzeniu zakładu

    utrudniania lub uniemożliwienia przeprowadzenia urzędowej kontroli żywności

Jak widać produkcja ciast w domu bez zezwolenia jest bardzo niebezpieczna dla osoby ją prowadzącej.

A teraz druga sprawa. Czy można w domu jednorodzinnym zagospodarować pomieszczenia tak by dało się zarejestrować tam zgodnie z przepisami i sanepidem produkcje cukierniczą. Oczywiście można i da się. Trzeba tylko do tego wiedzy. Zrobił tak ostatnio mój kolega. Niestety nie jest to wiedza, którą mogę opisać na tym forum. Każde miejsce trzeba organizować inaczej.

Pozdrawiam
BoBig
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 14
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.8 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC